DIAMENTOWA LIGA MISTRZÓW: ĆWIERĆFINAŁY SEZONU 2021/22

18 marca w Nyonie rozlosowano ćwierćfinałowe pary 30. sezonu Ligi Mistrzów UEFA, w którym tytułu bronić będzie przeżywająca administracyjne kłopoty Chelsea Londyn. O zwycięstwo powalczą ponadto inne dwa kluby z Anglii – Manchester City oraz Liverpool. Hiszpańską La Liga również reprezentują trzy drużyny – Real Madryt, Atletico Madryt oraz Villarreal, natomiast stawkę ćwierćfinalistów uzupełniają portugalska Benfica Lizbona oraz niemiecki Bayern Monachium, który po tytuł sięgał dwa lata temu. Jak prezentują się ćwierćfinałowe pary i w jakiej dyspozycji przystępują do rywalizacji?

BLOG-GRAFIKI.png

BENFICA LIZBONA vs LIVERPOOL

5 kwietnia 2022

Stadion: Estadio da Luz w Lizbonie

Sędzia: Jesus Gil Manzano

Benfica wyeliminowała faworyzowany Ajax Amsterdam, wygrywając w Holandii 0:1 po bramce Darwina Nuneza (mecz w Lizbonie zakończony remisem 2:2) i przed starciem z The Reds rozegrała dwa mecze ligowe – przed przerwą reprezentacyjną pokonali 2:1 Estoril (bramki zdobywali Rafa Silva i Goncalo Ramos), natomiast w piątek zmierzyli się na trudnym terenie w Bradze, gdzie miejscowy Sporting postawił im twarde warunki, a drużyna Nelsona Verissmo przegrała 3:2 (bramki Darwina Nuneza i Joao Mario).

Benfica w lidze portugalskiej zajmuje trzecie miejsce, za plecami FC Porto oraz Sportingu Lizbona. W 28 meczach Orły zdobyły 61 punktów, strzelając aż 70 bramek i tracąc 28 goli. Na 6 kolejek przed zakończeniem sezonu wygląda na to, że utrzymają pozycję na najniższym stopniu podium, premiującą do udziału w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. W Lidze Mistrzów w meczu Benfiki pada średnio 2,63 bramki, a ich bilans to 10 goli zdobytych i 11 straconych.

Liverpool awansował do ćwierćfinału pokonując Inter Mediolan – po zwycięstwie we Włoszech 0:2 po bramkach Roberto Firmino i Mohameda Salaha ulegli dość nieoczekiwanie na własnym stadionie 0:1 po trafieniu Lautaro Martineza. Przed przerwą reprezentacyjną Liverpool rozegrał dwa mecze ligowe oraz jedno starcie w Pucharze Anglii i odniósł komplet zwycięstw na wyjeździe: 0:2 z Brighton (bramki Luisa Diaza i Mohameda Salaha), 0:2 z Arsenalem (Diogo Jota i Roberto Firmino) oraz 0:1 w Nottingham (gol Joty). Po przerwie reprezentacyjnej na Anfield przyjechał walczący o utrzymanie Watford, który uległ 2:0 po bramkach Diogo Joty i Fabinho.

Liverpool zajmuje w Premier League drugie miejsce, tracąc zaledwie punkt do Manchesteru City i między tymi drużynami rozegra się pasjonująca walka o mistrzowski tytuł. Liverpool w 30 meczach zdobył 72 punkty, strzelił aż 77 bramek i stracił 20 (najskuteczniejsza ofensywa w Anglii oraz druga najskuteczniejsza defensywa). W Lidze Mistrzów w meczu Liverpoolu pada średnio 3,25 bramki, a ich bilans to 19 goli zdobytych i 7 straconych.

Do meczu z Benficą przystępuje jako zdecydowany faworyt zespół Liverpoolu, wygrywając ostatnie 4 mecze z zachowaniem czystego konta. Portugalski zespół nie będzie mógł w tym meczu skorzystać z pomocnika Adela Taarabta oraz kontuzjowanych przez większość sezonu obrońcy Lucasa Verissimo oraz napastnika Rodrigo Pinho. W angielskiej drużynie z problemami zdrowotnymi zmaga się pomocnik Naby Keita.

6.png

MANCHESTER CITY vs ATLETICO MADRYT

5 kwietnia 2022

Stadion: Etihad Stadium w Manchesterze

Sędzia: Istvan Kovacs

Manchester City w poprzednim dwumeczu pokonał portugalski Sporting Lizbona, wygrywając na wyjeździe 0:5 dzięki bramkom Raheema Sterlinga, Riyada Mahreza, Bernardo Silvy oraz Phila Fodena oraz bezbramkowo remisując na własnym stadionie. Po awansie do ćwierćfinału drużyna Pepa Guardioli rozegrała trzy wyjazdowe mecze – zremisowali bezbramkowo z Crystal Palace, w Pucharze Anglii pokonali Southampton 1:4 po bramkach Sterlinga, Mahreza, Fodena i Kevina de Bruyne oraz wygrali w Burnley dzięki trafieniom de Bruyne oraz Ilkaya Gundogana.

Manchester City przewodzi tabeli angielskiej ligi, o punkt wyprzedzając Liverpool. Pochwalić się może drugą najlepszą ofensywą (70 goli strzelonych) oraz najskuteczniejszą defensywą (tylko 18 goli straconych). W Lidze Mistrzów w meczu Manchesteru City pada średnio 4,13 bramki, a ich bilans wynosi 23 gole zdobyte i 10 goli straconych.

Atletico Madryt na etapie 1/8 pokonało Manchester United, remisując na własnym stadionie 1:1 dzięki bramce Joao Felixa oraz pieczętując awans zwycięstwem na Old Trafford po goli Renana Lodiego. Po tym meczu Atletico rozegrało tylko dwa spotkania, wygrywając na wyjeździe z Rayo Vallecano dzięki trafieniu Koke oraz pewnie zwyciężając nad Deportivo Alaves na własnym boisku 4:1, a po dwa gole zdobywali Joao Felix i Luis Suarez.

Los Colchoneros zajmują trzecie miejsce w tabeli hiszpańskiej La Liga, ustępując FC Barcelonie, która przy zaległym meczu również zgromadziła 57 punktów, gorszym bilansem bramkowym i bilansem spotkań bezpośrednich. Atletico dysponuje drugą ofensywą ex aequo z Barceloną, strzelając 57 goli, ale dużo słabiej w tym sezonie prezentuje się ich linia defensywna, która dopuściła do utraty aż 38 bramek. W Lidze Mistrzów w meczu Atletico Madryt pada średnio 2,25 bramki, a ich bilans wynosi 9 goli zdobytych i 9 goli straconych.

Faworytem spotkania rozgrywanego na Etihad Stadium wydaje się być drużyna Pepa Guardioli ze względu na ich formę, styl gry i jakość zawodników, nie należy jednak lekceważyć zespołu Diego Simeone, bowiem przeżywa on najlepszy moment w tym sezonie (8 meczów bez porażki i 6 zwycięstw z rzędu, w tym czasie 4 stracone bramki) i może sprawić angielskiemu zespołowi nieoczekiwane problemy. Po stronie gospodarzy poważnym osłabieniem linii defensywy jest brak kontuzjowanego stopera Rubena Diasa oraz bocznego obrońcy Kyle’a Walkera. Simeone nie będzie mógł skorzystać zawieszonego za kartki skrzydłowego Yannicka Ferreiry Carrasco oraz kontuzjowanego pomocnika Hecora Herrery. Z drobnymi dolegliwościami zmaga się także Jose Gimenez, ale powinien zagrać na środku defensywy.

7.png

CHELSEA LONDYN vs REAL MADRYT

6 kwietnia 2022

Stadion: Stamford Bridge w Londynie

Sędzia: Clement Turpin

Chelsea Londyn w drodze do ćwierćfinału pokonała w obu meczach mistrzów Francji, Lille – 0:2 na u siebie po bramkach Kaia Havertza i Christiana Pulisicia oraz 1:2 na wyjeździe po bramkach Pulisicia i Cesara Azpilicuety. Następnie podopieczni Thomasa Tuchela odnieśli zwycięstwo w ćwierćfinale Pucharu Anglii, wygrywając 0:2 z Middlesbrough (gole Romelu Lukaku i Hakima Ziyecha). Tuż przed rywalizacją z Realem Chelsea podjęła u siebie beniaminka z Brentford, z którym prowadziła po golu Antonio Rudigera, ale w drugiej połowie dała sobie strzelić niżej notowanemu rywalowi aż cztery gole.

The Blues w tabeli ligi angielskiej zajmują trzecie miejsce ze sporą stratą do bijących się o tytuł Manchesteru City i Liverpoolu, zdobywają na chwilę obecną 59 punktów z jednym zaległym meczem. Tak jak wskazuje ich ligowa pozycja, pochwalić się mogą trzecią ofensywą Premier League (58 bramek strzelonych) i trzecią defensywą ligi (23 bramki stracone). W Lidze Mistrzów w meczu Chelsea Londyn pada średnio 2,88 bramki, a ich bilans to 17 goli zdobytych i 5 straconych.

Real Madryt awansował do ćwierćfinału kosztem PSG, odwracając losy dwumeczu po porażce 1:0 w Paryżu. Na Santiago Bernabeu Real przegrywał po golu Mbappe w pierwszej połowie, ale hattrick Karima Benzemy w drugiej części meczu zakończył marzenia tercetu Messi-Neymar-Mbappe na tryumf w Lidze Mistrzów. Od tego meczu Real zagrał trzy ligowe spotkania – wygrał 0:3 na wyjeździe z Mallorcą po dwóch golach Benzemy i trafieniu Viniciusa Juniora, przegrał z kretesem prestiżowy mecz na własnym stadionie 0:4 z odradzającą się Barceloną Xaviego Hernandeza, a w ostatnim pojedynku okazał się lepszy od Celty Vigo, wygrywając w Galicji 1:2 po dwóch rzutach karnych wykorzystanych przez Karima Benzemę.

Real Madryt w tabeli hiszpańskiej La Ligi zajmuje pole position i pewnie zmierza po kolejne mistrzostwo Hiszpanii, wykorzystując słabość Atletico i Barcelony z wcześniejszego momentu sezonu. Królewscy zdobyli 69 punktów i górują nad resztą stawki ze znaczącą przewagą, ponadto pochwalić się mogą najlepszą ofensywą (61 strzelonych bramek) i drugą najskuteczniejszą defensywą (26 straconych bramek). W Lidze Mistrzów w meczu Realu Madryt, podobnie jak w przypadku jego rywala, pada średnio 2,88 bramki, a ich bilans to 17 goli zdobytych i 5 straconych.

Trudno wyłonić jednoznacznego faworyta tego dwumeczu. W poprzedniej edycji Ligi Mistrzów drużyny te spotkały się w półfinale, z którego zwycięsko wyszła Chelsea Londyn, sięgając później po trofeum. Real z pewnością będzie chciał zrewanżować się piłkarzom Chelsea, jednak obie drużyny nie prezentują równej i wysokiej formy i o losie tej rywalizacji zadecydować mogą detale i dyspozycja dnia oraz błysk geniuszu piłkarzy. W drużynie z Londynu zabraknie obrońcy Bena Chilwella oraz pomocnika Callum Hudson-Odoia, natomiast Carlo Ancelotti nie będzie mógł (a pewnie i tak by nie chciał) skorzystać z Edena Hazarda Hazarda, Isco oraz Luki Jovicia.

8.png

VILLARREAL vs BAYERN MONACHIUM

6 kwietnia 2022

Stadion: Estadio de la Ceramica w Vila-real

Sędzia: Anthony Taylor

Villarreal nie było faworytem w starciu z Juventusem Turyn, ale udało im się awansować dzięki remisowi 1:1 w Hiszpanii (bramka Daniela Parejo) oraz niesamowitej drugiej połowie starcia we Włoszech, zakończonego zwycięstwem 0:3 po golach Gerarda Moreno, Pau Torresa i Arnauta Groenevelda Danjumy. Po tryumfie w 1/8 Ligi Mistrzów przyszło jednak załamanie formy Villarrealu, który przegrał oba wyjazdowe spotkania ligowe z zespołami walczącymi o utrzymanie – 1:0 z Cadiz oraz 2:0 z Levante i przystępuje do starcia z potężnym Bayernem w słabych nastrojach.

Żółta Łódź Podwodna mocno skomplikowała sobie walkę o kwalifikację do europejskich pucharów tymi dwiema porażkami z niżej notowanymi rywalami, zajmując obecnie siódme miejsce z 45 punktami. Drużyna pochwalić się może stosunkowo dobrą defensywą (29 bramek straconych), ale nieco rozczarowującą ofensywą (48 bramek zdobytych). W Lidze Mistrzów w meczu Villarreal pada średnio 3,25 bramki, a ich bilans wynosi 16 goli zdobytych i 10 goli straconych.

Bayern Monachium w poprzedniej rundzie odprawił austriacki Salzburg, remisując na wyjeździe 1:1 (gol Kingsleya Comana) i demolując gości w Bawarii aż 7:1 (3 gole zdobył Robert Lewandowski, 2 gole Thomas Muller, po jednym golu Leroy Sane i Serge Gnabry). Po tym pokazie siły Bayern zgubił ligowe punkty w Sinsheim, gdzie zanotował remis 1:1 z Hoffenheim (gol Lewandowskiego), ale później wygrał u siebie 4:0 z Unionem Berlin (bramki Comana, Tanguya Nianzou i dwa trafienia Lewandowskiego) oraz w ostatnim spotkaniu pokonał na wyjeździe Freiburg dzięki golom Leona Goretzki, Gnabry’ego, Comana i Marcela Sabitzera.

Die Roten zajmują w tabeli niemieckiej Bundesligi pierwsze miejsce (66 punktów) z przewagą 9 punktów nad Borussią Dortmund. Hegemon niemieckiej ligi w ostatnich latach może pochwalić się w tym sezonie najlepszą ofensywą (aż 85 goli strzelonych) i najskuteczniejszą defensywą (29 goli straconych). W Lidze Mistrzów w meczu Bayernu Monachium pada średnio aż 4,38 bramki, a ich bilans wynosi 30 goli zdobytych i 5 goli straconych.

Wielkim faworytem tego dwumeczu jest Bayern Monachium, który podnosił trofeum dwa lata temu. Villarreal jest największym kopciuszkiem tego zestawienia i prezentuje bardzo nierówną formę, choć w Lidze Mistrzów potrafią się niesamowicie zmotywować i napsuć krwi potencjalnie silniejszym przeciwnikom. Każdy inny wynik niż zwycięstwo Bayernu Monachium będzie jednak sporą sensacją, choć jak pokazał już Salzburg – można zatrzymać na chwilę niemiecką maszynę, tylko rachunek za to jest bardzo wysoki. W zespole z Hiszpanii z powodu kontuzji nie zagrają m. in. pomocnik Samuel Chukwueze oraz boczny obrońca Alberto Moreno. Julian Nagelsmann nie będzie mógł skorzystać z napastnika Erica Maxima Choupo-Motinga oraz pomocnika Corentina Tolisso, ale do drużyny ma już wrócić cierpiący na problemy z sercem boczny obrońca Alphonso Davies.

9.png