DIAMENTOWA LIGA MISTRZÓW: STATYSTYCZNYM OKIEM

11.jpg

Faza pucharowa Ligi Mistrzów nabiera rozpędu. Za nami już etap 1/8, w którym w komplecie awansowały drużyny angielskie, a najsłabiej wypadły drużyny z Hiszpanii i Włoch, a więc pierwszy raz od sezonu 2004/2005 nie będziemy mieli w ćwierćfinale ani Leo Messiego ani Cristiano Ronaldo. Mecze te w wielu przypadkach z powodu pandemii były rozgrywane na neutralnym gruncie, w Budapeszcie i Bukareszcie.

W pojedynku broniącego tytuły Bayernu Monachium z dużo niżej notowanym Lazio Rzym zwycięsko wyszedł faworyzowany mistrz Niemiec, wygrywając oba mecze (1:4 i 2:1), natomiast Robert Lewandowski wypadł dużo lepiej niż zdobywca ubiegłorocznego Złotego Buta Ciro Immobile.

Finalista sprzed roku, zespół Paris Saint-Germain awans zapewnił sobie dzięki wysokiemu zwycięstwu 1:4 na Camp Nou nad FC Barceloną, która w rewanżu zanotowała remis 1:1, choć miała szanse na realne sprawienie kłopotów PSG i przypomnienie słynnej remontady.

Drużyna Liverpoolu, która tryumfowała dwa lata temu, pomimo kryzysu formy przeżywanego w Premier League, pewnie rozprawiła się z Lipskiem, który nie wykorzystał licznych braków kadrowych linii defensywnej Jurgena Kloppa, a zespół z Anglii wygrał oba mecze w Budapeszcie 2:0.

Atletico Madryt, które jesienią i zimą zaliczyć można było do najefektywniej grających drużyn w Europie, w tej edycji Ligi Mistrzów nie prezentowało wysokiej formy, ale stawiane było w roli faworyta w starciu z Chelsea. Utrata formy na wiosnę przez Hiszpanów i nowy impuls w Chelsea po przybyciu na ławkę trenerską Thomasa Tuchela odmieniły perspektywę i londyński klub pewnie awansował dalej po zwycięstwach 0:1 w Bukareszcie i 2:0 w Londynie.

Do zaciekłego pojedynku doszło między Sevillą a Dortmundem, w którym decydującym czynnikiem okazał się genialny Erling Haaland, który ustrzelił dwa dublety i dołożył asystę, a jego Borussia pokonała Sevillę w Hiszpanii 2:3 i zremisowała w Niemczech 2:2, choć do dogrywki mógł doprowadzić w ostatnich sekundach Rakitić.

Najbardziej utytułowana w Lidze Mistrzów drużyna, Real Madryt dowodzony przez Zinezine’a Zidana, rozprawił się z Atalantą Bergamo dzięki zwycięstwu we Włoszech 0:1 i wiktorii 3:1 na własnym stadionie, ratując honor hiszpańskich drużyn na europejskich boiskach.

W swoim dwumeczu żadnych problemów nie miał również zespół Pepa Guardioli, bowiem Manchester City wygrał z Moenchengladbach oba spotkania w Budapeszcie 2:0, podobnie jak Liverpool odprawiając z kwitkiem niemieckich rywali i zgłosił poważną kandydaturę do walki o tytuł w tym sezonie.

Jedyną poważną niespodzianką okazało się odpadnięcie z rozgrywek Juventusu Turyn w potyczce z niżej notowanym FC Porto w jedynej na tym etapie dogrywce. Portugalczycy wygrali zasłużenie swój domowy mecz 2:1, natomiast w takim samym stosunku bramek polegli w Turynie i pomimo gry w osłabieniu udało im się zremisować 1:1 dogrywkę i to ich zobaczymy w ćwierćfinale.

Dziś przygotowaliśmy statystyczne zestawienie, zarówno drużynowe jak i indywidualne, dokonań w tej edycji Ligi Mistrzów. Dane przytaczamy za oficjalnymi statystykami UEFY. Kursywą oznaczamy drużynę/zawodnika, który już odpadł z rywalizacji, natomiast pogrubioną czcionką tych, którzy nadal walczą. Juventus i Porto jako jedyne grały 30 minut więcej od pozostałych ekip.

                                   DRUŻYNOWO

W 112 rozegranych do tej pory meczach padło 337 bramek, co daje średnią 3,01 bramki na mecz i gola strzelanego co 31 minut. Więcej bramek pada w drugich połowach - 150 bramek w pierwszej części gry i 187 bramek w drugiej. Najwięcej goli padło w samych końcówkach – najczęściej gole (62) padają w ostatnim kwadransie (75’-90’), natomiast aż 17 bramek strzelono w doliczonym czasie drugiej połowy (w doliczonym czasie pierwszej części meczu tylko 4 bramki).

Najbardziej bramkostrzelnym zespołem na tym etapie rozgrywek jest Bayern Monachium, który 24 razy pokonywał bramkarzy rywali, tracąc 7 goli. Za nimi plasuje się kilka drużyn – FC Barcelona, Juventus i PSG, które zanotowały 18 trafień, notując znacznie powyżej 3 goli w meczu.

Najwięcej bramek zza pola karnego zdobył turecki Basaksehir (5), który odpadł na etapie fazy grupowej, natomiast najwięcej rzutów karnych przyznano graczom Barcelony (6).

Najmniej bramek straciły drużyny angielskie: Manchester City (1), Chelsea Londyn (2) i Liverpool (3), prezentując wzorcową grę defensywną.

W gronie najczęściej strzelających drużyn dominują zespoły z Hiszpanii. Najczęściej strzelającym zespołem była FC Barcelona, prezentując jednocześnie stosunkowo wysoką skuteczność strzałów. Za jej plecami uplasowały się Sevilla, Juventus i Real Madryt. Nie ma w zestawieniu najskuteczniejszej drużyny, której 37% strzałów było celnych, a w aż 55% sytuacji padła bramka dla Bayernu.

Najwięcej słupków i poprzeczek zanotowała jedyna włoska drużyna, która nie wyszła z grupy – Inter Mediolan (6).

14.jpg

W statystyce podań dominuje Barcelona, która jako jedyna charakteryzuje się ponad 6000 passów oraz jako jedyna przekroczyła 90% skuteczności. Na kolejnych pozycjach znajdują się bliskie liczbami Manchester City i Real Madryt, a nieco dalej Juventus Turyn.

Najczęściej utrzymującymi się przy piłce drużynami Bayernu Monachium i Manchesteru City, a tuż za nimi Real i Sevilla.

15-1.jpg

Najwięcej rzutów rożnych wykonywało Atletico Madryt, a granicę 50 kornerów osiągnął również Real Madryt. Za plecami hiszpańskich drużyn uplasowały się Juventus Turyn i Manchester City.

Najwięcej dośrodkowań, ze znaczną przewagą, zanotowała Sevilla, która centrowała w pole karne aż 194 razy. Za drużyną Lopeteguiego znajdują się m.in. Real Madryt, Juventus Turyn (najskuteczniejszy) i Atletico Madryt.

15.jpg

Najczęściej faulującą drużyną był RB Lipsk z wynikiem 130 przewinień, a za drużyną Nagelsmanna uplasowały się Juventus Turyn, Chelsea Londyn oraz Borussia Moenchengladbach.

Najwięcej fauli padło w meczu fazy grupowej między Lipsk-PSG (40).

Najczęściej faulowaną drużyną okazało się FC Porto (124).

Najwięcej przewinień obejrzał Inter Mediolan, bo aż 24 żółte i 1 czerwoną kartkę. Tyle samo żółtych kartek obejrzało Lazio Rzym, zaś po 22 żółte kartki ujrzały drużyny PSG oraz Juventusu Turyn.

Najwięcej kartek pokazano w meczach Gladbach-Inter (12 żółtych) oraz Marsylia-Porto (10 żółtych i 2 czerwone).

Najmniej przewinień zanotowała Borussia Dortmund (6 żółtych kartek), a w klasyfikacji fair play wysokie pozycje zajęły drużyny ze wschodu Europy, które odpadły na etapie fazy grupowej: Szachtar Donieck, Dynamo Kijów, Krasnodar.

16.jpg

                                INDYWIDUALNIE

Najskuteczniejszym strzelcem i liderem klasyfikacji króla strzelców pozostaje Norweg Erling Haaland, który w 6 meczach (2 spotkania ominął z powodu kontuzji) zdobył 10 bramek. Za jego plecami z dorobkiem 6 goli znajdują się: Alvaro Morata, Youssef En-Nesyri, Marcus Rashford, Neymar, Kylian Mbappe i Olivier Giroud.

17.jpg

Najskuteczniejszym asystentem jest Juan Cuadrado, który 6-krotnie notował ostatnie podanie przed golem Juventusu. Za nim znajduje się Kevin de Bruyne z dorobkiem 4 asyst, który zagrał zaledwie 3 mecze. Za ich plecami są Mbappe, Coman,Muller, Kimmich, Sancho oraz Tadić, Angelino i Plea.

18.jpg

W klasyfikacji kanadyjskiej przewodzi Erling Haaland z dorobkiem 11 punktów, za jego plecami znajdują się Mbappe, Plea, Morata iNeymar.

19.jpg

13 piłkarzy zagrało komplet minut w 8 spotkaniach, ale dzięki dogrywce liderem jest Chancel Mbemba z FC Porto, który zgromadził 750 minut. Obok niego z graczy z pola znajdują się Acerbi i Marusić z Lazio, Dijmsti z Atalanty, Diego Carlos z Sevilli, Ginter z Moenchengladbach oraz Varane i Mendy z Realu Madryt. Wśród bramkarzy komplet minut zanotowali Gulacsi, Sommer, Oblak, Courtois i Navas.

Największą odległość na tym etapie rozgrywek przebiegł Florian Neuhaus z Borussi Moenchengladbach, który jako jedyny przekroczył ponad 90 km. Na dalszych pozycjach są Koke, Acerbi i Kramer, który pochwalić się może średnią ponad 12 km na mecz!. Wśród 12 piłkarzy, którzy przekroczyli 80 km, jest aż 4 reprezentantów Moenchengladbach i 3 piłkarzy Realu, natomiast wśród piłkarzy nadal mających szansę poprawić swój rezultat najwyżej plasuje się Ferland Mendy.

20.jpg

Najwięcej strzałów oddał Leo Messi, bo aż 37, z czego ponad połowa była strzałami celnymi. Za nim znajdują się Mbappe (29), Haaland (27) i Joao Felix (25).

Najwięcej niecelnych strzałów (11) zanotowali Antoine Griezmann oraz Lautaro Martinez, który odpadł na etapie fazy grupowej i dzierży pozycję lidera w statystyce obijania obramowania bramki (4).

Najwięcej strzałów zablokowanych przez rywali zanotował Leo Messi (11).

21.jpg

W klasyfikacji najczęściej podających zawodników przewodzi z dużą przewagą Toni Kroos, który jako jedyny przekroczył 700 passów, zachowując bardzo wysoką skuteczność. Nieco ponad 600 podań notowali również m.in. David Alaba, Luka Modrić oraz Diego Carlos.

Najskuteczniejszym piłkarzem z pola, który zanotował ponad 500 podań jest natomiast Frenkie de Jong z Barcelony (96% celnych podań).

22.jpg

Najczęściej dośrodkowującym zawodnikiem na tym etapie rozgrywek jest Jesus Navas (niska skuteczność), który nieznacznie wyprzedził Juana Cuadrado (wysoka skuteczność) – jako jedyni przekroczyli pułap 50 centr, jednak już nie poprawią oni swoich osiągnięć. Za nimi trzech piłkarzy uzyskało wynik 40 dośrodkowań: Alejandro „Papu” Gomez, Dominik Szoboszlai oraz Angelino, a zawodnikiem ciągle grającym z najwyższą liczbą dośrodkowań jest Phil Foden (36).

Najskuteczniejszym piłkarzem z ponad 15 dośrodkowaniami jest Tomasz Kędziora (19 przy 47% skuteczności).

23.jpg

Najwięcej fauli popełnił piłkarz Midtjylland – Frank Onyeka, który 18 razy łamał przepisy w czasie fazy grupowej. Za nim znajdują się piłkarze, którzy 15-krotnie faulowali: Danilo, Diego Carlos, Enock Mwepu oraz Lucas Vazquez z Realu Madryt.

Najczęściej faulowanym piłkarzem był Neymar (26).

24.jpg

Trzech piłkarzy znajduje się na czele klasyfikacji najczęściej karanych zawodników. Piłkarze, którzy zobaczyli 4 żółte i 1 czerwoną kartkę to: Gueye z PSG, Vidal z Interu Mediolan oraz Demiral z Juventusu Turyn.

25.jpg

W ćwierćfinale zmierzą się między sobą:

Bayern Monachium – Paris Saint-Germain

Manchester City – Borussia Dortmund

FC Porto – Chelsea Londyn

Real Madryt - Liverpool

Niezwykle ciekawie zapowiada się dwumecz między Bayernem a PSG, bowiem ekipy te starły się w ubiegłorocznym finale, z którego dzięki bramce Comana zwycięsko wyszli monachijczycy. Bayern ma jednak swoje problemy w obronie, co spróbuje wykorzystać duet Mbappe-Neymar.

W pojedynku Manchesteru City z Dortmundem to Anglicy będą faworytami, notując genialny sezon zwłaszcza w defensywie. Maszyna Guardioli przetestuje kolejnego rywala z Niemiec, a przede wszystkim niesamowitą skuteczność Erlinga Haalanda.

W rywalizacji między Chelsea a Porto ponownie Anglicy wydają się być faworytem, ale Porto udowodniło już, że obok sporych umiejętności maja również ogromną wolę walki. Czy w tym pojedynku widzimy czarnego konia tej edycji Ligi Mistrzów?

Również dwumecz między Realem Madryt a Liverpoolem jest powtórką finału sprzed trzech lat, kiedy to Królewscy sięgneli po trzecie trofeum z rzędu. Obie ekipy borykają się w tym sezonie z licznymi kontuzjami i choć ligowa sytuacja Liverpoolu jest dużo gorsza, to potrafią oni się zmotywować na najważniejsze mecze i z pewnością emocji w tym spotkaniu jak i pozostałych ćwierćfinałach z pewnością nie zabraknie.