Diamentowy Przegląd Klubowy – odcinek 2

db1.jpeg

Manchester City prezentuje w tym sezonie rewelacyjną formę, znajdując się o półkę wyżej od ligowych rywali. Ekipa Guardioli nie bierze jeńców i na palcach jednej ręki można policzyć mecze, których w tym sezonie Obywatele nie wygrali. Półmetek sezonu już za nami, więc warto przyjrzeć się bliżej orkiestrze Guardioli i zastanowić się, czy w rundzie wiosennej zaprezentują się równie dobrze.

1.png

Podstawowe informacje

Pełna nazwa: Manchester City Football Club

Przydomki: The Citizens (Obywatele)

Barwy: niebiesko-białe

Data założenia: 1880 (jako St. Mark's [West Gorton]), 16 kwietnia 1894 jako Manchester City

Założyciele: Anna Connell, William Beastow i Thomas Goodbehere

Stadion: City of Manchester Stadium (Etihad Stadium) od 2003 roku

Właściciel: Mansour bin Zayed Al Nahyan (Zjednoczone Emiraty Arabskie)

Prezes: Khaldoon Al Mubarak (Zjednoczone Emiraty Arabskie)

Trener: Josep Guardiola (Hiszpania)

Najwięcej występów: Alan Oakes – 668* (Anglia)

Najwięcej bramek: Sergio Aguero – 184 (Argentyna)

  • Różne źródła podają również większą liczbę występów, do nawet 680

Rzut oka na historię

Manchester City w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii występuje przez 89 sezonów (6. wynik w Anglii), jest 8. najbardziej utytułowanym angielskim klubem, a wśród trofeów wymienić można:

4 Mistrzostwa Anglii: 1937, 1968, 2012, 2014

5 Pucharów Anglii: 1904, 1934, 1956, 1969, 2011

4 Superpuchary Anglii: 1937, 1968, 1972, 2012

4 Puchary Ligi Angielskiej: 1970, 1976, 2014, 2016

1 Puchar Zdobywców Pucharów: 1970

Ponadto Manchester City na krajowym podwórku 10-krotnie meldował się na niższych stopniach podium (5 razy na drugim i 5 razy na trzecim miejscu), 5-krotnie uległ rywalowi w finale Pucharu Anglii, raz w finale Pucharu Ligi, a 6 razy schodził pokonany w walce o Tarczę Wspólnoty. Największym sukcesem w Lidze Mistrzów był półfinał w sezonie 2015/2016.

Manchester City w XX wieku

Pierwszym sukcesem Manchesteru City był w 1899 roku awans do First Division, ówczesnej najwyższej klasy rozgrywkowej, a w 1904 roku zdobycie Pucharu Anglii w finałowym meczu z Bolton Wanderers. Kolejne lata to problemy administracyjno-finansowe i afera korupcyjna, w wyniku której wielu piłkarzy opuściło Manchester City. Kolejny problem pojawił się w 1920 roku, kiedy wybuchł pożar na stadionie Hyde Road. W 1923 roku Manchester City przeniósł się na nowy stadion Maine Road, na którym rozgrywał swe mecze przez kolejne 80 lat, aż do początku następnego stulecia.

W 1934 roku Manchester City po raz drugi zdobył Puchar Anglii, a w 1937 wywalczył swoje pierwsze mistrzostwo kraju, by rok później spaść do niższej ligi. Na kolejny sukces trzeba było czekać aż do 1956 roku (do zwycięstwa w Pucharze Anglii), prawdziwe sukcesy Manchester City zaczął odnosić za kadencji trenerskiej Joe Mercera, który na Maine Road zawitał w 1965 roku. Najpierw wprowadził zespół do Division One, po czym w ciągu dwóch lat zdobył mistrzostwo Anglii, Puchar Anglii, Puchar Ligi Angielskiej oraz Puchar Zdobywców Pucharów. W meczu finałowym Pucharu Zdobywców Pucharów rozgrywanym na stadionie w Wiedniu w 1970 roku podopieczni Mercera pokonali Górnik Zabrze 2:1. Myślę, że warto podać zwycięski skład Manchesteru w meczu z Górnikiem w sezonie 69/70: Corrigan - Book (k), Booth, Heslop, Pardoe, Doyle (23 - Bowyer), Towers, C. Bell, F. Lee, N. Young. I jeszcze Oakes.

Kilka lat później okres sukcesów i znajdowania się w czołówce angielskich klubów zamknęło zdobycie Pucharu Ligi Angielskiej w 1976 roku, a na następne sukcesy trzeba było czekać aż 35 lat. W kolejnych latach Manchester City nie potrafił ustabilizować swojej formy i pozycji w Anglii, wahając się od czołówki do spadku nawet do trzeciej ligi. Kilka sezonów w błękitnej części Manchesteru rozegrał w tym czasie Kazimierz Deyna, jednak nie święcił tam tryumfów i odszedł do Stanów Zjednoczonych.

Przenosiny na nowy stadion i pojawienie się obcego kapitału

W 2001 roku Manchester City znajdował się w drugiej lidze, a stery przejął Joseph Kevin Keegan, który w świetnym stylu awansował do Premier League, a dzięki nagrodzie fair-play zapewnił Obywatelom występy w Pucharze UEFA. W 2003 roku Manchester City przeniósł się na nowy stadion, City of Manchester Stadium (pojemność 55 tysięcy widzów. Słabsze wyniki w kolejnych latach spowodowały, że wiosną 2005 roku na stanowisku trenera Keegana zamienił Stuart Pearce, który mimo dobrego startu zakończył sezon na 15. miejscu.

W 2007 doszło do kilku zmian – władzę nad klubem przejął tajski biznesmen i polityk Thaksin Shinawatra, a Pearce’a na stanowisku trenera zastąpił Sven-Gora Eriksson. Wyniki jesienią były lepsze od tych wiosennych i właściciel postanowił zwolnić Szweda i zastąpić go Markiem Hughes’em. Tego lata (2008) doszło również do zmiany właściciela – od Shinawatry klub został zakupiony przez Abu Dhabi United Group Investment and Development Limited, któremu przewodzi szejk ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich Mansour bin Zayed, co otworzyło zupełnie nowy rozdział w historii klubu.

Hughes kierował drużyną Mancheteru City przez nieco ponad rok, osiągając niezbyt imponujące wyniki i dokonując pierwszego etapu rewolucji kadrowej w zespole (zwłaszcza w letnim oknie transferowym przed sezonem 2009/2010 – przybycie Teveza, Adebayora, Roque Santa Cruza czy Sylvinho i Kolo Toure). Po Angliku stery drużyny przejęło trzech „południowców”, którzy stopniowo stabilizowali sytuację w Manchesterze City i prowadzili ten klub do obecnych sukcesów.

Era Mancinego

Ekipa Manciniego skończyła na miejscu gwarantującym występ w Lidze Europy. Przed sezonem 2010/2011 doszło do kolejnej poważnej roszady w składzie: odszedł m.in. Robinho, a przybyli tacy gracze jak Yaya Toure, David Silva czy Mario Balotelli (do nich w zimowym okienku dołączył Edin Dżeko). Sezon zakończyli zwycięstwem w Pucharze Anglii – pierwszym trofeum od 1976 roku, ale również historycznym awansem do Ligi Mistrzów dzięki zajęciu 3. miejsca w Premier League.

Drugi pełny sezon Mancini zaczął od kolejnego poważnego przemeblowania: przybył Sergio Aguero, Samir Nasri, Gael Clichy, a odeszli Bellamy, Wright-Philips czy Patrick Vieira. Sezon 2011/2012 przyniósł trzecie w historii mistrzostwo Anglii oraz Tarczę Wspólnoty, natomiast rozgrywki europejskie Manchester zakończył w 1/8 Ligi Europy po zajęciu trzeciego miejsca w grupie Ligi Mistrzów. Wydawało się, że kolejny sezon nie może być gorszy, jednak rzeczywistość była inna.

Sezon 2012/2013 przyniósł rozczarowanie w rozbudzonych ambicjach Obywateli. Do klubu przybyli m.in. Maicon, Javi Garcia czy Scott Sinclair, ale opuścili Owen Hargreaves, Adebayor czy Savić, a w zimie również Balotelli, który nie potrafił znaleźć porozumienia z trenerem i kolegami z zespołu. Ligę Mistrzów Obywatele zakończyli na fazie grupowej, w Premier League zajęli drugie miejsce, a w finale Pucharu Anglii przegrali ze spadkowiczem z Wigan. Mancini nie dotrwał do końca sezonu, a tymczasowo jego funkcję objął Brian Kidd.

Era Pellegrino

Do Manchesteru przybył nowy trener – Chilijczyk Manuel Pellegrini, który wyrobił sobie markę trenując hiszpańskie Villarreal, Real Madryt i Malagę. Okno transferowe przed sezonem 2013/2014 było bardzo aktywne w wykonaniu Manchestery City: sprowadzono Jesusa Navasa, Fernandinho, Stefana Joveticia i Alvaro Negredo, co zaowocowało kolejnym mistrzostwem kraju, zdobyciem Pucharu Ligi oraz zakończeniem rozgrywek Ligi Mistrzów na etapie 1/8 (porażka w dwumeczu z Barceloną). Koniec sezonu przysporzył jednak również pewnych zmartwień – UEFA nałożyła na Manchester kary wynikające z naruszenia Finansowego Fair Play.

Drugi sezon Pellegriniego rozczarował, ponieważ w Lidze Mistrzów Manchester City znowu zatrzymał się na etapie 1/8 (ponownie wyeliminowany przez Barcelonę), a w Premier League zajął drugie miejsce. W tym sezonie do zespołu dołączyli Fernando, Bony Sagna czy Mangala i niekoniecznie były to trafione transfery.

Trzeci sezon Chilijczyka rozpoczął się od poważnych wzmocnień: Raheem Sterling z Liverpoolu i Kevin de Bruyne z Wolfsburga, Nicolas Otamendi z Valencii. Również wielu zawodników opuściło Etihad Stadium, np. Dżeko, Jovetić, Negredo, Milner. Był to najlepszy sezon Manchesteru City w Lidze Mistrzów, gdzie dotarli do półfinału, jednak niezwykle nudny dwumecz z Realem Madryt zakończył się ich odpadnięciem (remis w Anglii, porażka 1:0 w Hiszpanii). Sukces na arenie europejskiej okupiony został jednak zajęciem dopiero 4. miejsca w Premier League. Osobliwą sprawą było poinformowanie już w lutym, że w nowym sezonie drużynę poprowadzi ówczesny trener Bayernu Monachium, Josep Guardiola.

pep-guardiola-manchester-city_fxqohgp2ules17dfgzju706i9.jpg

Pierwszy sezon Guardioli

Guardiola rozpoczął swoją przygodę z Manchesterem City od przemeblowania drużyny. Na jego życzenie do Manchesteru przybyli Claudio Bravo, John Stones, Ilkay Gundogan, Leroy Sane i Nolito (oraz zimą Gabriel Jesus). Pozbyto się z kolei Joe Harta, Bony’ego i Nasriego. Zespół Guardioli zanotował bardzo udany start sezonu, wygrywając pierwsze 10 meczów, jednak później przyszła obniżka formy i ostatecznie w lidze Manchester uplasował się na 3. miejscu. W Lidze Mistrzów po niezwykle emocjonującym dwumeczu odpadli w 1/8 z rewelacyjnym AS Monaco. Sezon zdecydowanie poniżej oczekiwań, jednak zwiastujący niezwykły potencjał drzemiący w tej drużynie.

Guardiola-Manchester-City1.jpg

Sezon 2017 – 2018

Guardiola postanowił zacząć sezon od poważnego odświeżenia szatni oraz solidnego wzmocnienia defensywy, która w poprzednim sezonie popełniała sporo błędów i uniemożliwiła Obywatelom walkę o najwyższe cele. Sprzedano takich zawodników jak m.in. Iheanacho, Unal, Bony, Mooy, Nolito, Fernando, Kolarov, Nasri za kwotę około 90 mln euro, natomiast za ponad 200 mln sprowadzono piłkarzy takich jak Benjamin Mendy, Kyle Walker, Ederson, Danilo czy Bernardo Silva.

W presezonie Manchester City rozegrał 4 mecze, z czego 3 w turnieju w Stanach Zjednoczonych. Pierwsze spotkanie, z Manchesterem United, przegrał 2:0, jednak trzy pozostałe wygrał z łatwością. Najpierw pokonał 4:1 Real Madryt, później Tottenham 3:0, na końcu zaś pokonał 3:0 West Ham United. Już w presezonie widać było wysoką dyspozycję ofensywnych piłkarzy, przede wszystkim Sterlinga.

Początek sezonu był dla Obywateli dobry, ale nieco nerwowy. Rozpoczęli od wyjazdowego zwycięstwa 0:2 nad Brighton, by kilka dni później, w towarzyskim spotkaniu z Gironą, przegrać 1:0 w nieco rezerwowym składzie. Pierwszy mecz domowy piłkarze Guardioli zremisowali 1:1 z Evertonem (mimo znacznej przewagi), grając w 10 od końca pierwszej połowy. Następnie na wyjeździe pokonali 1:2 Bournemouth, również kończąc mecz z czerwoną kartką.

Kolejne mecze to popis piłkarzy Manchesteru City: domowe zwycięstwo 5:0 z Liverpoolem poprzedziło inauguracyjny mecz grupowy w Lidze Mistrzów, w którym w Rotterdamie podopieczni Guardioli pokonali mistrza Holandii 0:4, a następnie pobili na wyjeździe Watford 0:6. Serię trzech wyjazdów zakończyło skromne zwycięstwo 1:2 nad West Bromwich Albion w Pucharze Ligi Angielskiej. Siłę ofensywy Obywateli odczuł również Crystal Palace, który wyjechał z Etihad z wynikiem 5:0, a kilka dni później Manchester podejmował Szachtar Donieck, który bez nadmiernego przemęczania się pokonał 2:0. Przed przerwą reprezentacyjną Manchester City zdążył jeszcze wywieźć 3 punkty ze Stamford Bridge, w pokonanym polu pozostawiając Chelsea Londyn z wynikiem 0:1.

Kolejny mini-etap Manchester rozpoczął od 4 z rzędu meczów domowych, a na pierwszy ogień poszło Stoke. Garncarze polegli 7:2, a mecz ten był dobrą próbą strzelecką przed hitowym starciem z Napoli. Włosi zostali pokonani 2:1, choć w pierwszej połowie City mogło strzelić więcej goli. Dobrze spisujące się w tym sezonie Burnley również musiało uznać wyższość The Citizens, czego dowodem jest wynik 3:0 dla drużyny Guardioli. Świetnie funkcjonująca maszyna zacięła się natomiast w meczu Pucharu Ligi Angielskiej z Wolverhampton, które wywalczyło remis i dopiero w serii rzutów karnych Manchester przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po tym meczu przed Obywatelami stanęły dwa wyjazdowe wyzwania: kolejna wizyta na The Hawthorns i zwycięstwo 2:3 z West Bromwich, a także emocjonujący mecz w Neapolu i niezwykle ważna wiktoria 2:4 nad ekipą Sarriego. Później domowe zwycięstwo nad Arsenalem 3:1 na własnym stadionie umocniło Manchester City na czele ligowej tabeli przed kolejną przerwą reprezentacyjną.

Od 18 listopada Manchester City rozegrał aż 12 meczów, wygrywając 10, 1 remisując i 1 przegrywając. Najpierw przyszedł łatwy wyjazd do Leicester i zwycięstwo 0:2 nad bezradną drużyną Lisów. Skromne domowe zwycięstwo nad Feyenoordem sprawiło, że Manchester City mógł być w zasadzie pewny pierwszego miejsca w grupie Ligi Mistrzów. 5 kolejnych meczów kończyło się wynikiem 2: zwycięstwo w Hudderfield oraz odprawienie Southampton i West Hamu na Etihad. 6 grudnia Manchester City przegrał jak dotychczas jedyny mecz o stawkę w tym sezonie, kiedy to pół-rezerwowym składem (zwłaszcza w defensywie) grał w Charkowie z Szachtarem. Pep Guardiola mógł pozwolić sobie na roszadę w składzie, z kolei Szachtar musiał wygrać, aby być pewnym awansu z drugiego miejsca.

Ta wkalkulowana przez trenera w ten sezon porażka nie sprawiła, że Obywatele zatracili dobrą formę, bowiem w derbowym meczu z Manchesterem United pokonali Czerwone Diabły 1:2, prezentując dużo lepszy football od lokalnych rywali. Kolejnym meczem był wyjazd do Walii, gdzie słabo spisujące się Swansea poległo 0:4. Ponownie ofensywa Manchesteru zabłysła w ważnym spotkaniu domowym z Tottenhamem, zakończonym wynikiem 4:1. Ponownie do zacięcia się maszyny Guardioli doszło w Pucharze Ligi Angielskiej w Leicester, gdzie Jamie Vardy w 97 minucie wykorzystał rzut karny i doprowadził do remisu. Dogrywka nie przyniosła rezultatu i dopiero seria rzutów karnych (ponownie) dała zwycięstwo i awans graczom Manchesteru City. Dużo łatwiej poszło im na Etihad Stadium z zespołem Bournemouth, które pokonali 4:0. Skromnym zwycięstwem zakończył się mecz w Newcastle, które powinno przegrać zdecydowanie wyżej niż 0:1. W Sylwestra Manchester City zanotował natomiast wyjazdowy remis z Crystal Palace (mimo znacznej przewagi mógł nawet przegrać, ale Orły nie wykorzystały rzutu karnego), poza stratą punktów dotkliwa była również kontuzja Gabriela Jesusa oraz Kevina de Bruyne (choć Belg szybciej wróci na gry).

W styczniu Manchester City czeka 7 meczów: 4 spotkania ligowe, domowy mecz w Pucharze Anglii z Burnley oraz dwumecz z Bristol City w półfinale Pucharu Ligi Angielskiej. Wśród tych meczów 5 rozegra na własnym boisku, a 2 w delegacji. Najpierw przyjdzie im się mierzyć na Etihad z Watfordem, później natomiast podejmować będą Burnley i Bristol. 14 stycznia czeka ich trudna przeprawa na Anfield Road z Liverpoolem, a następnie domowe mecze ligowe z Newcastle i West Bromem, które rozdzieli rewanżowy mecz w Bristolu. Z matematycznego punktu widzenia kwestia mistrzostwa nie będzie jeszcze przesądzona, jednak dobry wynik w styczniu może praktycznie zapewnić Manchesterowi City mistrzostwo kraju i spokojną wiosnę, w której Obywatele skupią się na Lidze Mistrzów.

Skoro już mowa o tych elitarnych rozgrywkach europejskich, należy przedstawić sytuację Manchesteru City na tym froncie. Drużyna Guardioli pewnie wygrała swoją grupę odnosząc 5 zwycięstw i jedną kontrolowaną porażkę, gdy kwestia awansu była już przesądzona. Obywatele zdobyli 15 punktów, strzelając 14 goli i tracąc 5 (3 w dwumeczu z Napoli i 2 na wyjeździe z Szachtarem). W losowaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów Manchester City wpadł na FC Basel (grupowego rywala Manchesteru United). Anglicy mogą być względnie zadowoleni z tego losowania, ponieważ w teorii trafił im się niezbyt wymagający rywal, choć Szwajcarzy w spotkaniu z Czerwonymi Diabłami pokazali, że potrafią być groźni na własnym stadionie. Mimo to Manchester City jest jednym z faworytów do wzniesienia pucharu.

tab 1 liga.png

Guardiola stworzył w Manchesterze prawdziwego potwora, który nie zna litości wobec rywali. W Premier League okupuje pierwsze miejsce z genialną zdobyczą 59 punktów. Po 21 kolejkach strzelili 61, a stracili tylko 12 goli. Bilans wynosi +49 bramek, co stawia ich w ścisłej czołówce najlepszych drużyn w Europie i nie dziwi, że niektórzy już w grudniu przyznali im mistrzostwo kraju za ten sezon.

tab 2 dom.png

Tak dobre wyniki Manchester City osiąga zarówno na własnym stadionie, jak i na wyjazdach. Na City of Manchester Stadium Obywatele grają bardzo dobrze i na swoje konto zapisali 9 zwycięstw oraz jeden niefortunny remis z Evertonem. Domowe mecze obfitują w dużo więcej goli: po swojej stronie Manchester zanotował 37 trafień, a rywalom na Etihad udało się zdobyć 7 bramek.

tab 3 wyjazd.png

W delegacji Manchester City prezentuje się równie dobrze: 9 zwycięstw i 1 remis z Crystal Palace. Wyjazdy nie są tak bogate w bramki jak domowe mecze: 25 goli strzelonych i 5 straconych.

*Stan rozgrywek Premier League na 2.01.2018 godzina 12:00.

lineup.png

Cały zespół Manchesteru City pracuje na świetny wynik tej drużyny, ale w każdej z formacji należy pochwalić wyróżniających się zawodników:

ATAK:

atak.png

Kwartet napastników Manchesteru wykręca świetne liczby i razem zdobyli już 40 bramek oraz zanotowali 24 asysty. Liderem zestawienia jest Raheem Sterling, który już w Liverpoolu pokazywał ogromny potencjał, jednak jego pierwszy sezon w Manchesterze nie należał do specjalnie udanych. W tym sezonie w 26 meczach (ponad 1900 rozegranych minut) zdobył 17 goli i zanotował 6 asyst (poprzedni sezon zakończył z 7 golami i 10 asystami).

Drugim najskuteczniejszym piłkarzem Guardioli jest Sergio Aguero. Argentyńczyk w tym sezonie stał się najskuteczniejszym piłkarzem Manchesteru City w historii, przeskakując w tej klasyfikacji Erika Brooka. Aguero w 22 meczach (ponad 1600 minut) zdobył 15 goli i zanotował 4 asysty. Wysunięty napastnik ominął spotkanie z Chelsea z powodu wypadku samochodowego, a w niektórych meczach podlega rotacji, a w jego miejsce wskakuje Gabriel Jesus.

To właśnie młody Brazylijczyk rywalizuje z Aguero na pozycji snajpera, a w 27 meczach (około 1700 minut) zdobył 10 goli i zanotował 4 asysty. 20-letni Gabriel Jesus, który przybył do Manchesteru 1 stycznia 2017 roku i dobrze zaaklimatyzował się w Anglii, przez rok zdobywając 17 goli i notując 9 asyst i w kolejnym roku postara się wywrzeć jeszcze większą presję na Aguero, który będzie obchodził wówczas 30. urodziny. Przed Brazylijczykiem z Sao Paulo rysuje się świetlana przyszłość.

Więcej koleżeńskiej pracy od swoich towarzyszy z ataku wykazuje Leroy Sane, który przybył w sierpniu 2016 roku z Schalke. 21-letni Niemiec (który niebawem będzie obchodził urodziny) w 26 meczach (około 1700 minut) zanotował 8 goli i 10 asyst. Najlepszy był dla niego okres od 20 września do 28 października, bowiem w 5 tygodni uzbierał 6 bramek i 5 asyst).

Etatowym rezerwowym Guardioli jest Bernardo Silva. Sprowadzony z Monaco dyrygent i skrzydłowy oczarował Europę w tamtym sezonie, zaś w tym pełni rolę jokera. Wystąpił w największej liczbie meczów w drużynie (28 spotkań), ale zgromadził tylko ponad 1200 minut. W tym czasie zdobył 2 gole i zanotował 6 asyst.

POMOC:

pomoc.png

Środkiem pola Manchesteru City rządzi żelazna trójka piłkarzy, którzy zgromadzili razem około 6000 minut w tym sezonie. Liderem tej formacji jest Kevin de Bruyne. Niezwykle utalentowany Belg w 27 występach (ponad 2200 minut) zanotował 7 goli i aż 12 asyst, co stawia go na drugim miejscu w drużynowej klasyfikacji kanadyjskiej na równi z Sergio Aguero. Belg przybyły z Wolfsburga wykazuje ogromny talent i śmiało można go stawiać w gronie najlepszych piłkarzy Premier League.

Niemal równie efektywny w wykręconych liczbach jest David Silva. Doświadczony Hiszpan w 22 meczach (ponad 1700 minut) zdobył 5 goli i 10 asyst. Razem z Kevinem de Bruyne reguluje tempo gry i organizuje ataki Obywateli. Silva występuje głównie w meczach ligowych, 17 razy wychodząc w pierwszym składzie i tylko 3 razy będąc zmienianym. W końcu grudnia Silva nie był powoływany na niektóre mecze w związku z problemami natury osobistej i nie mógł poprawić swoich statystyk.

Za rozbijanie ataków rywali jeszcze przed polem karnym odpowiedzialny jest Fernandinho, obecny w Manchesterze od lata 2013 roku (pod względem długości stażu na Etihad 5 zawodnik w obecnym składzie). W 27 meczach (ponad 2100 minut) ujrzał 5 żółtych kartek, ale pochwalić się może również ofensywnymi osiągnięciami, jakimi było strzelenie 2 bramek i zanotowanie 4 asyst.

DEFENSYWA:

obrona.png

Linia obrony Manchesteru City została najbardziej wzmocniona, co znacząco poprawiło wyniki osiągane przez ekipę Guardioli. Jest to też formacja, która boryka się w tym sezonie z największymi problemami jeśli chodzi o absencje (najbardziej wyraźne przypadki to Benjamin Mendy, Vincent Kompany i John Stones).

Niekwestionowanym szefem obrony jest Nicolas Otamendi, który w obliczu częstych kontuzji najbardziej doświadczonego piłkarza drużyny, Vincenta Kompanego (w klubie od 2008 roku), dyryguje formacją. W 25 meczach (około 2200 minut, opuścił tylko 1 ligowy mecz) ujrzał 7 żółtych kartek, ale zdobył aż 5 goli.

Najczęściej Otamendiemu partneruje John Stones, jednak pod koniec roku nabawił się kontuzji i opuścił kilka spotkań. W poprzednim sezonie nie prezentował się zbyt dobrze, jednak obecny sezon jest dużo lepszy w jego wykonaniu. 18 meczów, 3 gole i ani jednej żółtej kartki na jego koncie na półmetku sezonu.

Bardzo istotnym zawodnikiem w defensywie jest również prawy obrońca sprowadzony z Tottenhamu Kyle Walker. W 26 rozegranych meczach aż 22 rozegrał w pełnym rozmiarze czasowym (raz musiał zejść z czerwoną kartką). Zgromadził około 2100 minut i zanotował 5 asyst.

W obliczu kontuzji Benjamina Mendy’ego, na lewą obronę został delegowany nominalny środkowy pomocnik Fabian Delph. Anglik wykazał się sporą solidnością (choć nie ustrzegał się od błędów, jak choćby w derbach z United). W 19 rozegranych meczach (ponad 1500 minut) zdobył 1 gola i zanotował 1 asystę.

Wśród innych obrońców, którzy rozegrali mniej minut, warto wspomnieć sprowadzonego z Realu Madryt Danilo (18 meczów, 1 gol i 1 asysta), który obstawiał pozycję bocznego obrońcy lub pomocnika oraz Eliaquima Mangalę, który wrócił z wypożyczenia do Valencii i w obliczu kontuzji Johna Stonesa i Vincenta Kompany’ego uzbierał (przede wszystkim w drugiej połowie rundy jesiennej) 14 meczów.

Na pozycji bramkarza niepodzielnie rządzi i dzieli Ederson. Sprowadzony z Lizbony portero wprowadził ogromną poprawę wobec przeciętnej formy starzejącego się Claudio Bravo (34 lata, 10 więcej od Edersona, komplet spotkań w Pucharze Ligi Angielskiej i 1/2 meczu z Liverpoolem. Ederson w 28 meczach wpuścił 17 goli i 14 razy zachowywał czyste konto.

Konkluzja:

Manchester City prezentuje świetną formę, a drużynę omijają kontuzje kluczowych graczy. Dość szeroka ławka rezerwowych pozwala zniwelować problemy z kontuzjowanymi czy zawieszonymi zawodnikami. Niewykluczone są również zimowe wzmocnienia, stanowiące raczej kosmetykę do dobrze pracującego mechanizmu. Bardzo dobra sytuacja w Premier League otwiera Manchesterowi City możliwość wiosennej walki na wszystkich frontach. Rywale z pewnością muszą obawiać się ekipy Guardioli, która za cel obrała sobie każde możliwe do zdobycia trofeum i (przy wydatnej arabskiej pomocy finansowej) przywrócenia angielskiej piłki klubowej na europejski tron. Póki co jednak Guardiola i jego drużyna nic nie wygrali i potrzebować będą poza umiejętnościami również cierpliwości, koncentracji i nieco szczęścia.

Źródła:

http://www.manchestercity.pl/

https://www.flashscore.pl/

http://www.goal.com/en/

https://www.transfermarkt.pl/

https://en.wikipedia.org/wiki/Manchester_City_F.C.