Diamentowy Przegląd Ligowy: Najlepsze defensywy w sezonie 2020/21

Rozgrywki ligowe sezonu 2020/2021 dobiegają do półmetku i już wkrótce będziemy wchodzili do fazy wiosennej „meczów o wszystko”. Skuteczną ofensywą wygrywa się pojedyncze mecze, ale to solidna obrona zapewnia mistrzowskie tytuły. Poprzednio analizowaliśmy drużyny, które jeszcze nie zanotowały ligowej porażki. Dziś przyjrzymy się drużynom z Top5 lig, które w swoich krajowych podwórkach straciły najmniej bramek, charakteryzując się żelazną defensywą (stan na 21 stycznia).

                            ANGIELSKA PREMIER LEAGUE

KLUB: Manchester City

STADION: : Etihad Stadium

TRENER: Josep Guardiola

FORMACJA: 1-4-2-3-1 / 1-4-3-3

BILANS MECZÓW: 11 zwycięstw – 5 remisów – 2 porażki (18)

BILANS BRAMKOWY: 31 strzelonych –13 straconych

Gigant z niebieskiej części Manchesteru od kilku lat bije się z sukcesami o laury na angielskiej ziemi, co roku zawodząc na arenie międzynarodowej. Drużyna prowadzona przez Pepa Guardiolę notorycznie miała problem z niestabilną formacją defensywną, a kataloński trener wydał fortunę na wzmocnienia obrony. Wygląda na to, że w końcu przyniosło to efekty, bowiem po niemrawym początku sezonu (8 goli straconych w 5 pierwszych meczach) Obywatele poprawili grę defensywną i na chwilę obecną zanotowali aż 10 czystych kont, tylko dwukrotnie tracąc więcej niż jedną bramkę. Średnia straconych bramek na mecz wynosi 0,72, natomiast średnia strzelonych bramek nie jest zbyt imponująca i wynosi 1,72 gola na mecz, co daje 2,44 bramki przypadającej na mecz Manchesteru City. W tamtym sezonie wykazywali się dużo wyższą skutecznością (2,76 strzelonego gola na mecz), i gorszym bilansem bramek (0,92), widać więc, że radosny i ofensywny futbol Guardioli uległ modyfikacji, choć na grę drużyny wpływ miały również liczne absencje piłkarzy z powodu kontuzji i koronawirusa, które wymuszały na trenerze zmiany taktyki i personaliów.

W tym sezonie Manchester City zaczynał od wyjazdowego zwycięstwa 1:3 nad Wolverhamtpon, ale już w drugiej kolejce na własnym stadionie ulegli nieobliczalnemu Leicester 2:5, a defensywa The Citizens popełniała kardynalne błędy. Kolejne mecze miały gorzko-słodki charakter, bowiem w kolejnych meczach remisowali z Leeds, wygrywali 1:0 z Arsenalem oraz remisowali z West Hamem, by później minimalnie wygrać na stadionie Sheffield, a ich pozycja w tabeli oraz styl gry były dalekie od satysfakcji.

W listopadzie Obywatele potykali się z bezpośrednimi rywalami do walki o czołowe lokaty, remisując u siebie z mistrzami z Liverpoolu oraz doznając drugiej ligowej porażki w tym sezonie, ulegając Tottenhamowi 2:0. Wówczas nastąpił moment zwrotny w dyspozycji Manchesteru City, który od 16 meczów w 4 rozgrywkach jest niepokonany, notując teraz serię dziewięciu zwycięstw z rzędu, w tym pięciu ligowych. W 10 ligowych meczach od porażki z Tottenhamem zanotowali 8 zwycięstw i 2 remisy, tracąc zaledwie 2 gole (z West Bromwich i Chelsea). W pokonanym polu pozostawili Burnley, Fulham, Southampton, Brighton, Newcastle, Crystal Palace i Aston Villę Birmingham oraz Chelsea Londyn, zaś punktami podzielili się dość nieoczekiwanie z West Bromwich Albion oraz w derbowym pojedynku z Czerwonymi Diabłami.

Numerem Jeden w bramce Obywateli pozostaje Ederson (17 meczów, 12 straconych bramek), który wypadł tylko na jeden ligowy mecz, w którym zastąpił go Zack Steffen (1 mecz, 1 stracony gol). Piętą achillesową poprzednich sezonów była formacja defensywna trapiona ciągłymi kontuzjami lub indywidualnymi błędami. Solidną parę stoperów tworzą John Stones (10 meczów, 2 gole) oraz sprowadzony z Benfiki Lizbona Ruben Dias (16 meczów), który od razu zaskoczył spokojem i pewnością w grze. Na bokach wspomagani są przez Kyle Walkera (14 meczów, 1 gol i 1 asysta) na prawej stronie oraz Joao Cancelo (14 meczów, 1 asysta), który w tym sezonie częściej grywał na lewej flance, gdzie posadził na ławce Benjamina Mendy’ego (6 meczów, 1 gol) oraz Oleksandra Zinchenko (5 meczów).

W linii pomocy defensywę wspomagają Rodri (17 meczów, 1 asysta) i Ilkay Gundogan (13 metrów, 5 bramek). Większą odpowiedzialnością za kreowanie charakteryzują się mózg drużyny Kevin de Bruyne (17 meczów, 3 gole i 10 asyst) oraz Phil Foden (14 meczów, 4 gole i 2 asysty), zaś dużo mniejszą rolę w drużynie w tym sezonie odgrywa Fernandinho (9 meczów).

Ofensywa mocno odczuła trudy sezonu, co zmusiło do dużych rotacji i grania w kilku meczach bez typowej „9”. Duża wymienność pozycji i brak kontuzjowanego Sergio Aguero, który w poprzednich sezonach był wiodącą postacią ataku Obywateli to obraz tegorocznej ofensywy Manchesteru City. Najbardziej efektywnym piłkarzem jest Raheem Sterling (17 meczów, 5 goli i 4 asysty), którego wspierają Bernardo Silva (12 meczów, 1 gol), Riyad Mahrez (13 meczów, 4 gole i 1 asysta), Gabriel Jesus (10 meczów, 2 gole i 1 asysta) oraz sprowadzony z Valencii młody Ferran Torres (11 meczów, 2 gole i 1 asysta).

Manchester City po słabym początku włączył się już do walki o mistrzowski tytuł, plasując się tuż za plecami Manchesteru United o 2 punkty, mając jeden mecz rozgrany mniej. Czy walka o mistrzostwo rozegra się między rywalami zza miedzy i powędruje do jednego z klubów z Manchesteru?

1.jpg

                        FRANCUSKA LIGUE 1

KLUB: Paris Saint-Germain

STADION: : Parc des Princes

TRENER: Thomas Tuchel/Mauricio Pochettino

FORMACJA: 1-4-3-3 / 1-4-2-3-1

BILANS MECZÓW: 13 zwycięstw – 3 remisy – 4 porażki (20)

BILANS BRAMKOWY: 44 strzelonych – 11 straconych

Francuski hegemon zmagał się z jeszcze większymi problemami kadrowymi niż Manchester City, od samego początku cierpiąc z powodu przypadków koronawirusa wśród zawodników oraz borykając się z wieloma kontuzjami we wszystkich formacjach. Paryski klub to jedyna drużyna z tego zestawienia, który zmienił trenera w trakcie sezonu, kiedy to Thomasa Tuchela na początku 2021 roku zastąpił Mauricio Pochettino. Czy argentyński trener poprowadzi paryskiego potentata do sukcesów na arenie międzynarodowej?

Poprzedni sezon francuskiej Ligue 1 został zakończony przedwcześnie z powodu epidemii, a PSG rozegrało wówczas 27 kolejek, w który zanotowali 0,89 straconego gola na mecz oraz 2,77 strzelonego gola na mecz. W tym sezonie zaś oba współczynniki są niższe, gdyż PSG strzela średnio 2,2 gola oraz traci tylko 0,55 bramki na spotkanie (średnio w meczu PSG pada 2,75 bramki). Już mają na koncie 12 czystych kont!

W tym sezonie PSG zaczęło od dwóch porażek 1:0, najpierw na wyjeździe z Lens (pamiętny babol Marcina Bułki), a później w domowym meczu ulegli Marsylii (pamiętna bójka w doliczonym czasie drugiej połowy). Szybko jednak wrócili na dobre tory, notując 8 ligowych zwycięstw z rzędu, tracąc w nich tylko jednego gola z drużyną Angers! Kolejna wpadka przytrafiła im się podczas wyjazdowego spotkania w Monaco, gdzie prowadzili po pierwszej połowie 0:2 (a dwie bramki zostały cofnięte przez VAR), ale w drugiej Monaco odwróciło losy spotkania, a mecz zakończył się wynikiem 3:2. PSG traciło później punkty remisując 2:2 z Bordeaux, przegrywając u siebie z Lyonem 0:1 oraz remisując bezbramkowo z Lille, co zepchnęło ich na jakiś czas z pozycji lidera. Po porażce z Lyonem poprawiła się gra defensywna, ponieważ w 7 kolejnych meczach zanotowali 5 zwycięstw i 2 remisy, w których ekipa z Paryża straciła tylko 2 gole.

W tym sezonie na bramce PSG zameldowało się już w lidze trzech bramkarzy: Marcin Bułka (1 mecz, 1 stracony gol), Sergio Rico (4 mecze, 3 stracone bramki) i oczywiście Keylor Navas (15 meczów, 7 straconych goli). Na etatowego obrońcę na lewej flance wyrósł w tym sezonie młody Holender Mitchel Bakker (18 meczów, 2 asysty), który wykorzystał problemy Layvina Kurzawy (10 meczów, 1 gol i 1 asysta). Na drugiej stronie minutami dzieli się duet Alessandro Florenzi (13 meczów, 2 gole) i Colin Dagba (15 meczów, 1 gol i 2 asysty). Na pozycji stopera rywalizują cztery osoby: Marquinhos (12 meczów, 1 gol), Kimpembe (12 meczów), Diallo (13 meczów) i Kehrer (10 meczów).

W pomocy prym wiedzie duet kreatywny Ander Herrera (19 meczów, 1 gol i 1 asysta) oraz Marco Verratti (13 meczów, 1 asysta), wspomagany przez takich graczy jak Gueye (15 meczów, 2 gole), Rafinha (11 meczów, 4 asysty), Paredes (10 meczów) czy Draxler (11 meczów, 2 gole i 1 asysta).

O sile ofensywy Paryżan decyduje dyspozycja takich piłkarzy jak Kylian Mbappe (16 meczów, 12 goli i 5 asyst), Angel Di Maria (15 meczów, 3 gole i 6 asyst), Moise Kean (14 meczów, 9 goli) i Pablo Sarabria (14 meczów, 3 gole i 4 asysty), zaś mniejszą rolę przez kontuzje odgrywali Neymar i Mauro Icardi.

Paris Saint-Germain, które w ostatnich 8 latach aż siedmiokrotnie zdobywało tytuł mistrzowski, walczy o prymat we Francji z Lyonem i Lille, ale prawdziwym celem jest zwycięstwo w Lidze Mistrzów, co nie udało się w poprzedniej edycji, gdy w finale ulegli Bayernowi Monachium.

2.jpg

                            NIEMIECKA BUNDESLIGA

KLUB: RasenBallsport Lipsk

STADION: : Red Bull Arena

TRENER: Julian Nagelsmann

FORMACJA: 1-3-4-2-1 / 1-4-2-3-1

BILANS MECZÓW: 10 zwycięstw – 5 remisów – 2 porażki (17)

BILANS BRAMKOWY: 29 strzelonych – 14 straconych

Od kilku lat projekt sportowy realizowany w Lipsku przy finansowaniu koncernu Red Bulla przykuwa uwagę wszystkich interesujących się footballem. Pracę Ralfa Rangnicka i Ralpha Hasenhutla od kilku lat kontynuuje Julian Nagelsmann, prowadząc Lipsk w walce o mistrzostwo Niemiec i z dobrej strony prezentując się na europejskiej arenie.

Lipsk znacząco obniżył liczbę strzelanych bramek, zdobywając w tym sezonie 1,70 gola na mecz (2,38 strzelonej bramki na mecz w poprzednim sezonie), ale obniżył również współczynnik bramek traconych – 0,82 gola na mecz w tym sezonie w porównaniu z 1,08 bramki w sezonie poprzednim.

Drużyna z Lipska zaczęła sezon solidnie od 4 zwycięstw i remisu 1:1 na trudnym wyjeździe do Leverkusen, tracąc w nich łącznie 3 gole. Następnie przyszła seria meczów o zmiennym szczęściu – wyjazdowa porażka w Moenchengladbach 1:0, zwycięstwo 3:0 z Freiburgiem i domowy remis 1:1 z Frankfurtem. W 6 kolejnych ligowych spotkaniach Lipsk nie doznał porażki, zwyciężając 4 razy i 2 razy remisując. Podział punktów nastąpił w wyniku remisów 3:3 z Bayernem Monachium i 0:0 z Kolonią, a bramkę poza mistrzem Niemiec strzelił im beniaminek z Bielefeld. Ostatnie 3 ligowe kolejki to zmienne szczęście Lispka – dotkliwa porażka domowa z Dortmundem 1:3, wyszarpany remis 2:2 w Wolfsburgu i zwycięstwo z Unionem Berlin.

Niekwestionowanym pierwszym bramkarzem od lat pozostaje Węgier Petr Gulacsi (17 meczów, 14 straconych bramek). W trzyosobowej linii obrony główne role grają Dayot Upamecano (16 meczów, 1 gol), Willi Orban (14 meczów, 2 gole i 1 asysta) i Marcel Halsternberg (11 meczów, 1 gol i 1 asysta), zaś pozycje wahadłowych obstawiają świetny Angelino (16 meczów, 4 gole i 4 asysty) oraz Nordi Mukiele (13 meczów, 1 gol i 1 asysta).

W środku pola, między wahadłowymi, operują najczęściej Kevin Kampl (15 meczów) oraz Amadou Haidara (15 meczów, 1 gol i 2 asysty), wspomagani przez Marcela Sabitzera (13 meczów, 3 gole i 1 asysta) oraz bardziej defensywnego Tylera Adamsa (13 meczów). Wyżej ustawieni są między innymi Dani Olmo (17 meczów, 2 gole i 6 asyst), Emil Forsberg (17 meczów, 4 gole i 4 asysty) oraz Christopher Nkunku (12 meczów, 2 gole i 2 asysty).

Po odejściu Timo Wernera podstawowym napastnikiem Byków jest Yussuf Poulsen (15 meczów, 4 gole i 3 asysty), którego wspomaga często z ławki Alexander Sorloth (15 meczów, 1 gol).

Lipsk wzmocnił się w zimie m.in. zawodnikiem Salzburga, Domikiem Szoboszlaiem i liczy, że powalczy z broniącym tytułu potentatem z Monachium. W Lidze Mistrzów udało im się wyjść z trudnej grupy, w której mierzyli się z PSG i Manchesterem United i będą chcieli kolejny raz sprawić niespodziankę wiosną.

3.jpg

                                WŁOSKA SERIE A

KLUB: SSC Napoli

STADION: : Stadio Diego Armando Maradona

TRENER: Gennaro Gattuso

FORMACJA: 1-4-2-3-1

BILANS MECZÓW: 11 zwycięstw – 1 remis – 5 porażek (17)

BILANS BRAMKOWY: 40 strzelonych – 16 straconych

Drużyna Gennaro Gattuso poprzedni sezon zakończyła na odległym siódmym miejscu, a w tym dzięki dwóm ostatnim kolejkom i wykorzystaniu potknięć rywali przesunęli się na trzecie miejsce za drużynami z Mediolanu. Celami na ten sezon jest walka o mistrzostwo, a planem minimum awans do Ligi Mistrzów, z pewnością zaś spróbują osiągnąć też dobry wynik w Lidze Europy.

W poprzednim sezonie defensywa Napoli prezentowała się bardzo słabo, tracąc średnio 1,32 bramki na mecz, a strzelając zaledwie 1,61. W tym sezonie Neapolitańczycy poprawili statystyki, strzelając 2,35 gola i tracąc 0,94 gola na mecz. Czy utrzymają dotychczasową dyspozycję?

Napoli, podobnie jak kilka innych włoskich drużyn, poważnie dotknęła epidemia koronawirusa i wielu zawodników musiało pauzować. Sezon zaczęli od 4 przekonujących zwycięstw, strzelając 14 goli i tracąc zaledwie po jednym golu zAtalantą i Benevento. W kolejnych meczach Napoli prezentowało typową dla siebie nierówną formę – przegrali u siebie z Sassuolo 0:2, wygrali na wyjeździe z Bolonią 0:1, przegrali 1:3 z Milanem i wygrali u siebie z Romą 4:0. W międzyczasie z powodu covidu nie odbył się wyjazdowy mecz w Turynie, za który początkowo przyznano Juventusowi walkower cofnięty później przez władze ligi, co sprawia, że Napoli ma jeden mecz rozegrany mniej niż najbliżsi rywale z tabeli. Po zwycięstwach nad Crotone i Sampdorią wydawało się, że Napoli znowu się rozpędza, lecz na kolejne 5 meczów ligowych przegrali z Interem w Mediolanie oraz z Lazio w Rzymie, zremisowali u siebie ze słabym Torino, wygrali na Sardynii z Cagliari i zanotowali wpadkę 1:2 u siebie ze Spezią. Ostatnie jednak wygrane mecze z Udinese i przede wszystkim deklasacja 6:0 Fiorentiny pozwoliło im przesunąć się znacząco w tabeli.

Minutami na pozycji bramkarza dzielą się David Ospina (10 meczów, 9 straconych goli) i Alex Meret (7 meczów, 7 straconych goli), jak do tej pory żaden z nich nie rozegrał więcej niż dwa mecze pod rząd. W defensywie Gattuso stawia na sprawdzony kwartet: Mario Rui (13 meczów, 2 asysty), Konstantinos Manolas (17 meczów) i Kalidou Koulibaly (13 meczów) na stoperze oraz Giovanni Di Lorenzo (16 meczów, 3 asysty). Pozycję w drużynie utracili Hysaj, Ghoulam i Maksimović odgrywający większą rolę w poprzednich sezonach.

W pomocy o sile zespołu decyduje dobra postawa defensywnego Bakayoko (14 meczów, 1 gol i 1 asysta) oraz ofensywnego Piotra Zielińskiego (15 meczów, 4 gole i 3 asysty), których wspierał wcześniej Fabian Ruiz (15 meczów, 1 gol i 1 asysta), a teraz pod jego nieobecność miejsce w składzie zyskał Diego Demme.

Napoli dysponuje w ofensywie ogromnym potencjałem, który nie zawsze potrafi przełożyć indywidualne umiejętności na wymierne boiskowe korzyści. Liderem pozostaje Lorenzo Insigne (14 meczów, 9 goli i 3 asysty), którego wspiera po drugiej stronie Hirving Lozano (17 meczów, 8 goli i 3 asysty). Gdy z kontuzją wypadł Victor Osimenh sprowadzony z Lille, na pozycję „klasycznej dziewiątki” wskoczył Andrea Petagna (16 meczów, 4 gole i 3 asysty), zaś nieco mniejszą rolę w drużynie odgrywają niegdysiejsza gwiazda – Dries Mertens (12 meczów, 4 gole i 6 asyst) oraz Matteo Politano (16 meczów, 4 gole i 2 asysty), marginalną rolę zaś pełni doświadczony Fernando Llorente, a pokład opuścił w końcu Arkadiusz Milik.

Fatalny poprzedni sezon Napoli jest już przeszłością, a ekipa Gattuso, choć nadal potrafi zgubić formę i wpaść w chwilowy dołek, to w tym sezonie prezentuje w większości meczów bardziej zbalansowaną grę. Czy uda im się wiosną utrzymać w czołówce?

5.jpg

                            HISZPAŃSKA LA LIGA

KLUB: Atletico Madryt

STADION: : Wanda Metropolitano

TRENER: Diego Simeone

FORMACJA: 1-4-4-2 / 1-3-4-2-1

BILANS MECZÓW: 14 zwycięstw – 2 remisy – 1 porażka (17)

BILANS BRAMKOWY: 33 strzelonych – 7 straconych

Diego Simeone wybrany został ostatnio trenerem dekady, wyprzedzając nieznacznie Pepa Guardiolę. Atletico Madryt prowadzi od stycznia 2012 roku, a na ławce trenerskiej madryckiego klubu licznik nie tak dawno przekroczył 500 spotkań. W tym czasie udało mu się osiągnąć kilka sukcesów, choć wydawało się niedawno, że ten projekt może być już wypalony. Ten sezon jednak pokazuje, że Simeone w Atletico nadal może wiele zdobyć. Od sezonu 2003/04 tylko raz przerwano duopol mistrzowski Realu i Barcelony – czy Simeone uda się powtórzyć swój sukces sprzed 7 sezonów?

Epoka Simeone kojarzy się z żelazną defensywą, co potwierdzają liczby – średnia straconych bramek prezentuje się następująco: mistrzowski sezon 2013/14 – 0,68 bramki na mecz, sezon 2014/15 – 0,76 bramki na mecz, sezon 2015/16 – niebotyczne 0,47 straconej bramki na mecz, sezon 2016/17 – 0,71 bramki na mecz, sezon 2017/18 – rewelacyjne 0,58 bramki na mecz, sezon 2018/19 – 0,76 bramki na mecz i sezon 2019/20 – 0,71 bramki na mecz. W tym sezonie na półmetku rozgrywek (Atletico ma jeden rozegrany mecz mniej) po 17 kolejkach Atletico straciło 7 bramek, co przekłada się na 0,41 straconej bramki na mecz! Czy Cholo poprawi swój rekord?

Los Colchoneros zaczęli sezon od efektownego zwycięstwa nad Granadą na własnym podwórku 6:1, po czym dwukrotnie bezbramkowo remisowali w lidze z Villarreal i Huescą. Na zwycięskie tory powrócili w meczach z Betisem i Celtą Vigo, oba wygrane 2:0, a drugą bramkę w ligowym sezonie stracili w 6. kolejce na wyjeździe z Osasuną, którą pokonali 1:3. Następnie przyszły kolejne zwycięstwa i czyste konta z Cadizem, Barceloną, Valencią i Valladolid, na których to zatrzymali serię 7. zwycięstw ligowych z rzędu.Porażka w derbowym starciu z Realem Madryt na Estadio Alfredo Di Stefano 2:0 była jedynym przypadkiem, gdy stracili więcej niż jedną bramkę w meczu ligowym. Klęska w derbach podziałała mobilizująco, ponieważ Atletico wygrało 6 kolejnych ligowych spotkań, tracąc tylko 3 gole i pewnie zajmuje fotel lidera La Liga, notując na tę chwilę aż 11 czystych kont!

Pozycję bramkarza od lat okupuje Jan Oblak (17 meczów, 6 straconych goli), jeden z najlepszych portero na świecie. W tym sezonie, z powodu kontuzji lidera bloku defensywnego Jose Marii Gimeneza (8 meczów), Diego Simeone często odchodzi od klasycznego dla siebie 4-4-2 i stawia na formację z trzema stoperami: Stefanem Saviciem (15 meczów), Mario Hermoso (14 meczów, 1 gol i 1 asysta) oraz Felipe (15 meczów). W rolę prawego wahadłowego wcielał się do momentu zawieszenia Kieran Trippier (14 meczów, 5 asyst), zaś na lewej flance odżył po powrocie z Chin belgijski skrzydłowy Yannick Carrasco (14 meczów, 2 gole i 4 asysty).

W środku pomocy między wahadłowymi operują najczęściej Koke (16 meczów) oraz Saul Niguez (14 meczów, 1 gol) wspomagani przez Hectora Herrerę (7 meczów) oraz Kongdobię (8 meczów) i Lucasa Torreirę (8 meczów, 1 gol) sprowadzonych jako wypełnienie luki po Thomasie Parteyu.

W tym sezonie znacznemu wzmocnieniu uległa ofensywa Atletico Madryt, które po utracie Griezmanna, słabym sezonie Diego Costy i oddaniu Alvaro Moraty potrzebowało nowych impulsów w ataku. Brakującym elementem układanki okazał się pozyskany za darmo z Barcelony Luis Suarez (14 meczów, 11 goli i 2 asysty), którego w ofensywnych poczynaniach wspierają cofnięty Marcos Llorente (17 meczów, 6 goli i 4 asysty), kreatywny Joao Felix (16 meczów, 5 goli i 4 asysty) oraz szybcy Angel Correa (17 meczów, 2 gole i 5 asysty) i Thomas Lemar (15 meczów, 1 gol).

Tak efektywną maszynę Diego Simeone trudno będzie zatrzymać łapiącym co chwilę zadyszkę Realowi Madryt (potrzebującemu przebudowy) i FC Barcelonie (przechodzącej przebudowę). A może ekscentryczny argentyński trener liczy, że to będzie w końcu ten sezon, kiedy zawojują Europę? Dwa przegrane finały Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt, może do trzech razy sztuka?

4.jpg

Czy na koniec sezonu zestawienie najlepiej broniących drużyn będzie wyglądało podobnie? Która z tych drużyn dzięki swojej żelaznej defensywie sięgnie po mistrzowski tytuł, a kto zaprzepaści solidną jesień wiosennymi wpadkami? Komu covid pokrzyżuje plany i przetrzebi skład? Śledź sytuację w najlepszych piłkarskich ligach na blogu Diamond Bet!

BLOG-infografika.png